Z perspektywy Hayley:
Rozbawiony głos dziadka rozległ się za moimi plecami: "Teraz, kiedy znalazłaś swojego przeznaczonego partnera, nie masz już ochoty spędzać czasu z tym starcem."
Zaśmiałam się, ale w tym samym momencie kichnęłam. "Apsik—!"
Słysząc zamieszanie, Benjamin wyszedł ze swojego pokoju. Zdjął kurtkę i okrył nią moje ramiona. "Na dworze jest zimno — nie wiesz, że powinnaś ubierać się n






