Z perspektywy Hayley:
Nie mogłam powstrzymać cichego śmiechu, po czym odpowiedziałam bezbłędnym, płynnym Francette: "Witaj, Scarlett. Mój ojciec chrzestny często o tobie wspomina. Naprawdę jesteś tak urocza i pełna życia jak wróżka."
Scarlett posłała mi zaskoczone spojrzenie, a jej twarz stężała z rozczarowania. Mruknęła sztywne "Dzięki" i wyszarpnęła swoją dłoń.
Z kolei Johnny wybuchnął śmiechem






