Punkt widzenia Hayley:
Cynthia zacisnęła wargi i skinęła grzecznie głową, po czym wzięła swoje wstępne szkice i zaczęła pokazywać je do kamery jeden po drugim.
Przejrzałam jej projekty i pokiwałam głową z uznaniem. – Są naprawdę dobre.
– Nie ma w tym nic dziwnego – jesteś osobistą protegowaną Rosalie. To widać.
Na wzmiankę o Rosalie w oczach Cynthii przemknął cień smutku.
– Nie analizuj tego za ba






