Michael zamarł. Jego oczy rozszerzyły się w szoku, gdy splątane sylwetki przy oknie sypialni na pierwszym piętrze stały się wyraźne.
Szybko odzyskał panowanie nad sobą, marszcząc głęboko brwi. Delikatnie pociągnął Harry'ego za rękaw i próbował przemówić mu do rozsądku. "Harry, uspokój się. Może to nie jest tak, jak wygląda. Mogło dojść do jakiegoś nieporozumienia."
Ale Harry był poza zasięgiem roz






