Popołudniowe słońce wlewało się przez wielkie okna kawiarni, tworząc złote plamy na lśniącej podłodze.
Turner zobaczył Lucy siedzącą tam ze spuszczoną głową, jej włosy niczym zasłona skrywały twarz. Ostatnio niewiele mówiła i domyślił się, że wciąż jest wstrząśnięta po wczorajszym wieczorze.
Jego głos złagodniał, gdy powiedział: "Nie daję ci tych pieniędzy, żeby ci dokuczyć. Naprawdę chcę to napra






