Lucy zamarła na moment i odkryła, że pijany mężczyzna kurczowo uczepiony jej talii to w rzeczywistości William.
Oczy Williama były nieobecne i szkliste, gdy odchylił głowę do tyłu, wpatrując się w nią z oszołomionym wyrazem twarzy. Jego głos, zabarwiony szlochem i desperacją, błagał: "Camila, czuję się okropnie. Proszę, po prostu mi wybacz, dobrze?
"Naprawdę wiem, że źle zrobiłem. Obiecuję, więcej






