Uśmiech Georga wykrzywił się w przebiegły, niemal drapieżny grymas, gdy jeszcze bardziej przyciągnął Camilę do siebie. Nachylając się, wyszeptał: "Camilo, po tylu latach wciąż jesteś tak samo urzekająca jak zawsze. Skoro już tu jesteś, po co się spieszyć? Zostań i dotrzymaj mi towarzystwa, dobrze?"
Jego ciepły oddech musnął tył jej ucha, wywołując mimowolny dreszcz na jej kręgosłupie. Na jej skórz






