Im głośniej rozmawiali, tym swobodniej czuli się, mówiąc bez konsekwencji. Jessice było zimno, mimo że była przykryta kołdrą. Jessice było zimno, mimo że była przykryta kołdrą.
W pokoju nie było światła.
James nie wrócił.
Jessica, po kąpieli, leżała na miękkim łóżku. Jej intrygujące oczy wpatrywały się w luksusowy, kręty żyrandol na suficie. Czyste światło księżyca zza okna oświetlało bok je






