Normalnie, gdy opona zostawała trafiona, samochód jeszcze przez chwilę mógł jechać. Ale podwozie chyba utknęło na kamieniach. Nieważne, jak mocno Jackson wciskał gaz, samochód nie ruszał.
Jackson spróbował kilka razy i ze wściekłości uderzył w kierownicę.
Światła samochodu wciąż się świeciły. Ale nie oświetlały drogi przed nimi.
Sytuacja nie wyglądała dobrze. Skoro samochody wciąż ich namierzały,






