– Chcesz, żeby wszyscy tutaj widzieli twoją kolorową bieliznę?
Gabrielle zamrugała, spłoniona, patrząc na Jacksona. Rozejrzała się szybko po miejscu, a sznur z wiszącym praniem znajdował się przed chatą.
Ludzie, którzy tędy przechodzili, mogliby ją zobaczyć.
Kobiety, które prały ubrania, były przyzwyczajone do takich rzeczy, ale ona nie.
Nie spodziewała się, że on pomyśli o czymś, o czym ona nie p






