Caitan pchnęła Jessicę mocniej do przymierzalni.
Jessica spojrzała z niepokojem na Jamesa. Szukała jego aprobaty. James włożył obie ręce do kieszeni, stojąc z gracją i swobodą. Uśmiechnął się, zadowolony, że Jessica to robi. Powiedział cicho: "Śmiało."
Caitan powiedziała z pogardą: "Jessico, on jest tylko ochroniarzem. Dlaczego się go boisz? Zapomniałaś, jak zmarł dziadek?"
Wtedy Caitan przyjrzała






