Jessica zacisnęła zęby i mocno trzymała się drzewa, choć ramiona ją bolały.
Chociaż była na skraju rozpaczy, nie poddawała się.
Jessica wypuściła powietrze i spojrzała na mastifa tybetańskiego, który wciąż szczekał pod drzewem. Mastif tybetański próbował skoczyć i ją złapać.
Twarz Jessiki pobladła. Patrząc na mastifa tybetańskiego w blasku księżyca, Jessica rozmyślała. "Jest noc, więc pewnie nikt






