– „Lance dotrzymał słowa” – myśli Andrea z goryczą. – „Niezliczoną ilość razy żałowałam naszego małżeństwa. Ale wkrótce będę mogła to wszystko zostawić za sobą; mogę odejść od całego tego bólu i cierpienia bez żalu”.
Bierze głęboki oddech, ale mu nie odpowiada. Zamiast tego szybko rozgląda się po pokoju. Leonie nie ma, ale łóżko jest potargane, a prześcieradła leżą poskręcane u dołu materaca. Ubra






