Stephanie cicho zachichotała. – Pani Hart, naprawdę wie pani, kiedy się ukłonić, a kiedy uderzyć, prawda?
Jeszcze przed chwilą mówiła o porwaniu własnej córki. A teraz niemal błagała.
Stephanie widziała w swoim życiu wielu bezwstydnych ludzi. Ale Catlin była na zupełnie innym poziomie.
Catlin spotkała się z drwiącym spojrzeniem Stephanie i poczuła, jak jej pierś jeszcze bardziej się ściska.
Ale ni






