Ich oddechy zmieszały się ze sobą. Dan zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak pod jego dłonią i na sekundę zamarł.
Spojrzenie Sofii stało się jeszcze bardziej ostre. "Ty sukinsynu, gdzie do cholery myślisz, że kładziesz ręce?"
Była absolutnie wściekła.
Zaraz potem złapała Dana za nadgarstek i mocno go skręciła.
Jej ruch był szybki i bezlitosny. Usłyszała głośne trzaśnięcie. Dan natychmiast zrzucił






