"Nie musisz go znać osobiście, żeby wiedzieć, że to wspaniały człowiek. Uważam, że powinniśmy teraz znaleźć telefon i się z nim skontaktować."
Andy prychnął, a jego oczy stały się lodowate. "Przepraszam, Courtney, ale tego nie zrobimy."
"Dlaczego!" powiedziała Courtney, podchodząc do niego. "Co sprawia, że myślisz, że będziemy bezpieczniejsi w jednym z domów Evana niż w rękach Carla?"
"Po pierwsze






