Gdy Chloe i jej ludzie zbliżali się do rezydencji, w powietrzu unosił się wielki, czarny dym, a całe powietrze wypełniał zapach spalenizny.
Serce Chloe zaczęło bić naprawdę mocno.
Miała nadzieję, że znowu się nie spóźniła.
Nie zniosłaby tej zniewagi i nie wiedziała, jak spojrzeć Harry'emu w oczy, gdyby zawiodła.
Przechyliła głowę i spojrzała na kierowcę.
"Depnij!" rozkazała.
Wkrótce dostrzegła mie






