Mężczyźni, na których wskazał Generał, zamarli w przerażeniu.
– Mówię do was! – ryknął Generał. – Natychmiast mi go przyprowadźcie!
Usta Tracy wykrzywiły się w przebiegłym uśmiechu.
– Tak jest... S... Sir. – wyjąkał jeden z mężczyzn i zaczęli wychodzić z biura.
Generał zatrzymał ich w miejscu, zanim zdążyli dojść do drzwi. – Na razie zostawcie go w spokoju. Najpierw idźcie po dziewczynę.
Tracy zma






