Człowiek Carla podszedł do niego. Jego twarz wyrażała zaniepokojenie.
– Sir, mamy problem – powiedział pilnie.
– Co się stało? – zapytał Carl autorytatywnie.
– Nasi ludzie zauważyli obcych próbujących wtargnąć na nasz teren.
Carl natychmiast zerwał się na równe nogi i poszedł prosto do pokoju ochrony.
Podszedł prosto do ekranów, a jego puls dudnił wściekłością, gdy patrzył, jak ostatnia osoba, któ






