– Carlos… – Wyszeptała jego imię, a on natychmiast przerwał rozmowę i spojrzał na nią. – Po pierwsze, nikt nie zamierza brać dziewięciomiesięcznego urlopu, żeby się mną opiekować. Kobiety w ciąży też chodzą do pracy, wchodzą po schodach, a poza tym jest jeszcze za wcześnie, żeby snuć takie plany.
Carlos uśmiechnął się i usiadł prosto. – Dobrze, nie zostanę w domu aż tak długo, ale ty musisz. – Tri






