Następnego ranka Triffany obudziła się i zobaczyła Carlosa u swego boku. Leżała w jego ramionach jak na poduszce, a jego dłoń ją obejmowała. Spojrzała na twarz swego przystojnego męża, który jeszcze spał.
Po wczorajszej kolacji nie odbyliśmy żadnej innej rozmowy. Wziął kąpiel i położył się do łóżka, a nawet gdy chciała coś powiedzieć, powiedział jej, że wygląda na zmęczoną i że porozmawiają rano.






