Carlos wyszedł do pracy, a Allison weszła do pokoju ze śniadaniem dla Triffany. Postawiła je na łóżku obok Triffany. "Triffany" – zawołała z troską. "Jak mogłaś się tak rozchorować?"
"Nic mi nie jest, to tylko lekka gorączka." Triffany wzięła łyżkę, żeby zjeść. Nie chciała, żeby Allison się tym wszystkim denerwowała.
"Nie powinnaś chorować, Triffany, pamiętaj, że nie jesteś już sama w swoim ciele.






