Carlos wrócił do willi i wszedł prosto do domu. Nie zauważył nigdzie Triffany, a w środku panowała cisza.
Wszedł do pokoju i zdziwił się, widząc puste łóżko. Kroplówka podłączona do dłoni Triffany wciąż tam była, a patrząc na nią, zdał sobie sprawę, że zdjęła ją w pośpiechu.
– Triffany, jestem! – zawołał i podszedł do łazienki. – Triffany, jesteś tam? – zapytał.
Kiedy nie otrzymał odpowiedzi, otwo






