– To tylko banda ludzi współczujących temu draniowi, więc trochę przesadzili. A co do zdjęć, na razie nie ma się czym martwić.
– Nie ma się czym martwić? – Eric zakwestionował jej komentarz, marszcząc czoło.
Charmine kiwnęła głową.
– Zgadza się, pozwólmy wojownikom klawiatury dalej mnie oczerniać. Im więcej, tym weselej. To wszystko pomoże w pojedynku za dwa dni.
Eric wyglądał na zbolałego, marszc






