– Charmine, ty też powinnaś się napić – powiedziała Veronica, wyciągając butelkę z sokiem.
– Och, „strzeż się Greków, nawet gdy przynoszą dary”, jak głosi przysłowie. Nic dobrego z tego nie wyniknie – odpowiedziała Charmine z obojętnością, nawet nie fatygując się, by wyciągnąć rękę.
Veronica uśmiechnęła się niezręcznie, zawstydzona.
– To żaden problem, zostawię to tutaj dla ciebie. Wypijesz późnie






