Po zesztywnieniu Tiffany zapadła cisza…
Ludzie zaczęli szeptać między sobą.
Dlaczego Tiffany przestała płakać? Czy przed chwilą nie zanosiła się płaczem? Czy teraz czuła się winna?
Widząc, że sprawy przybrały taki obrót, Weronika powiedziała oficerom:
– To moja wina. To nie ma nic wspólnego z Tiffany. Ona uczyła mnie, jak być lepszym człowiekiem i wielokrotnie powtarzała, bym nie krzywdziła Charma






