Zaskoczona Lily próbowała się wycofać.
– Tato, dlaczego mielibyśmy z tobą walczyć? Chcemy tylko tego, co najlepsze dla rodziny. Oddanie większości naszych rodzinnych udziałów komuś obcemu nie wydaje się właściwe.
– Dokładnie. Dobrze, załóżmy, że Tiffany w końcu okaże się w to zamieszana... W porządku, skonfiskuj jej udziały, ale mógłbyś oddać je mnie. Dlaczego dawać je obcej Charmine? – narzekał F






