W chwili, gdy Tiffany otworzyła usta, by odpowiedzieć Julianowi, do jej pokoju wbiegła uradowana Ronnie.
Czyżby radosne wieści?
Tiffany wysłała ją, by coś załatwiła. Czy jej się udało?
W związku z tym Tiffany nie miała już ochoty tracić więcej czasu na rozmowę z Julianem i powiedziała: „W porządku, musisz być zmęczony. Trzymaj się”.
– Dobrze, ty też – głos Juliana był równie bezbarwny co na począt






