W barze Royal Banquet, wewnątrz prywatnej sali...
Pokój tonął w absolutnych ciemnościach, pozbawiony świateł. Julian siedział na podłodze, a przed nim na stole stały butelki wina. Pił jedną za drugą, gromadząc wokół siebie puste szkło.
Z przekrwionymi oczami roztaczał wokół siebie aurę chłodu i dystansu. Z każdym łykiem wina przywoływał wspomnienia o znacznie młodszej Tiffany. Pamiętał, jak — gdy






