Charmine zwinne uniknęła jego dotyku i cofnęła się o kilka kroków.
Julian stał jak wryty. Po chwili uśmiechnął się gorzko.
— Wiem, że mnie nienawidzisz, i skłamałbym, mówiąc, że to nie moja wina. Pomyślałem dzisiaj, że gdybym mógł cofnąć czas, gdybym miał jeszcze jedną szansę, dzisiaj wszystko wyglądałoby inaczej... Jednak nie jest jeszcze za późno.
Z tymi słowami wyciągnął obrączkę i uklęknął na






