Zachary i Pam cofnęli się, oszołomieni; nigdy nie spodziewali się takiej arogancji ze strony adoptowanego dziecka. Zmieniła się w zupełnie inną osobę w porównaniu do tej sprzed pięciu lat…
Pam przycisnęła dłoń do piersi, chwiejąc się kilka kroków w tył. „O mój Boże…! O mój Boże! Dlaczego Joey przygarnęła wtedy tego śmiecia? Jak ona może być tak niewdzięczna?!”
– Dziadku, babciu! – w powietrzu rozl






