W mieście Tong padał śnieg. Zamrugałam i nie usłyszałam odpowiedzi od Lance'a. Czułam, że z mojego obecnego punktu widzenia nie powinnam tak dopytywać, ale nie chciałam, by mnie źle zrozumiał.
Wyjaśniłam ostrożnie: – Yara miała na myśli Zachary'ego. Uznano, że została przez niego wychowana, a w jej mniemaniu był kimś, za kim miała podążać przez całe życie. Jednak nic między nimi nie zaszło i Yara






