Lance nie dopytywał dalej. Uniósł brwi, wstał, podszedł do przodu i ponownie wszedł na scenę.
Z elegancją usiadł przed fortepianem. Następnie usłyszałam, jak znów gra „Ulicę, na której zrywa się wiatr”.
Minęło sporo czasu.
Dlaczego Lance nagle zagrał ten utwór ponownie?
Yara nagle odwróciła się do mnie. „Dziecinny staruszek” – skomentowała.
Zapytałam ze zdziwieniem: „O co chodzi?”.
Yara uśmiechnęł






