„Mój Boże, to dwa gigantyczne problemy! Szefowie kazali nam tylko je schwytać, ale nie powiedzieli, kim są nasze cele! Kiedy je zabiorą, a nas zostawią, czyż to nie my staniemy się kozłami ofiarnymi?”.
Usłyszałam tuż przy uchu krzyk nikczemnego głosu: „Szybko zgubcie nasz pościg. Zostawcie im na drodze jakieś ślady, którymi będą mogli podążać, w przeciwnym razie staniemy się ofiarami, gdy tamtych






