Elaine wyciągnęła ramię i chwyciła moją dłoń, jakby chciała dodać mi sił i wesprzeć mnie. Powiedziała: – Świetnie, będę mogła zaopiekować się i tobą, i Jade.
– W porządku. Leo i inni są w pobliżu.
Elaine zerknęła na ochroniarzy za mną i rzekła z uśmiechem: – To są mężczyźni, a to ja mam tu doświadczenie.
Była szczera i byłam poruszona, więc powiedziałam: – Dziękuję.
– Nie ma za co, ale proszę, pom






