Miałam sen. W moim śnie było dwoje dzieci. Nie potrafiły jeszcze chodzić. Pełzały po podłodze.
Mężczyzna, którego kochałam, siedział na kanapie.
Byliśmy szczęśliwą, czteroosobową rodziną.
„Panno Shaw, proszę się obudzić…”
Ktoś mnie wołał.
Powoli otworzyłam oczy i zobaczyłam zmartwioną twarz lekarki. Wypuściłam ciężko powietrze i natychmiast zapytałam: „Gdzie moje dzieci?”
Lekarka nic nie odpowiedz






