Loraine zasugerowała mi makijaż w stylu smokey eye. Uśmiechnęłam się i odmówiłam; stanęło na brązowych cieniach do powiek i młodzieńczych, wiśniowoczerwonych ustach.
Minęło sporo czasu, odkąd ostatnio tak się wystroiłam.
Gdy skończyła mnie malować, sama zrobiła sobie smokey eye. Następnie zdjęła białą sukienkę i przebrała się w czarną koszulkę na ramiączkach.
Uśmiechnęła się i rzuciła: – Bliźniacz






