Kiedy Eddie chciała wziąć windę na górę, zobaczyła strażników wyprowadzających Hicks.
Gdy się zobaczyły, obie zamarły.
Łzy na twarzy Hicks już wyschły. Widząc Eddie, Hicks zamarła na sekundę. Potem wróciła do normalności.
Gdyby nic się przed chwilą nie wydarzyło, Hicks na pewno rzuciłaby się na Eddie i zaczęła ją wyzywać. Ale teraz czuła się tak słaba, że nawet uwierzyła, że jest niczym więcej






