W tej chwili drzwi otworzyły się powoli. Kobieta, za którą Stuart tęsknił każdego dnia i każdej nocy, w końcu pojawiła się przed nim.
Słońce padło na jej twarz wielkości dłoni. Wyglądała blado. Na jej twarzy wciąż widniały łzy. Jej oczy były zaczerwienione i mokre.
Ta twarz pojawiała się w jego snach tak wiele razy. Teraz w końcu ją zobaczył.
"Eddie..."
Stuart wpatrywał się w nią w milczeniu.
Widz






