Biegli dobrze przed innymi rodzinami. Nawet sama Eddie nie mogła uwierzyć, że Stuart po raz pierwszy potrafił współpracować z ich córką. Nie musieli nawet uważać na kroki.
Zresztą, przez całą drogę nie patrzyli na siebie. Oboje byli piękni. Oboje dumni, jakby się nie lubili.
Wyglądali naprawdę jak ojciec i córka.
Kiedy podeszli do niej, Stuart schylił się, żeby zawiązać linę na nogach Eddie i powi






