Siedząc w samochodzie, Donald nie przestawał palić. Jego pierwszą reakcją było zapalenie papierosa. Wciągał głęboko dym, który osiadał mu na twarzy, wypuszczając go jeden po drugim, próbując zrozumieć, co się dzieje.
Po pół godzinie popielniczka była pełna niedopałków. W końcu zauważył Astona Martina jadącego w kierunku domu Gregów. Opuścił szybę i zobaczył delikatną, drobną twarz, uśmiechającą si






