Donald nagle wstał i stanął przed Edie. Ręce oparł o stół, a jego wysokie, smukłe ciało rzucało głęboki cień. Ogarnęło ją uczucie przytłoczenia.
– Chcesz zniszczyć mój związek z Joanną? Chcesz, żebym cię polubił? Chcesz mnie zdobyć? Przez cały ostatni rok mnie dręczyłaś, a teraz chcesz odejść. Mówisz, że nie będziesz mi przeszkadzać. Edie, za kogo ty się uważasz? Myślisz, że nasz związek jest prze






