Widząc płaczącą Edie, poczuł jakby jej ból był jego bólem. Nie wiedział, co powiedzieć. Jedyne, co mógł jej dać, to stanowcza obietnica: "Nie martw się, jestem tutaj. Nigdy więcej nie pozwolę, by coś takiego ci się przytrafiło. Dopóki jestem w pobliżu, nikt cię nie skrzywdzi."
Powiedział to nie tylko, by pocieszyć Edie, ale także by pocieszyć samego siebie. Jeśli nie potrafi ochronić własnej żony,






