Oczy Stuarta spoglądały na szyję Edie. – Myślisz, że możesz tak grać? – Edie nie rozumiała, o czym mówi, dopóki nie zobaczyła, gdzie padają jego oczy. Jej szyja była pokryta malinkami i siniakami, których nie dało się całkowicie zakryć makijażem. Byłoby to jeszcze bardziej widoczne w oświetleniu na planie.
Edie poczuła się jeszcze bardziej zawstydzona. Kto jej to zrobił? Czy on w ogóle miał twarz?






