"Co on, do cholery, wyprawiał?" Nie rozumiała jego motywacji. Otworzyła szeroko oczy ze zdziwienia. Nie mogła uwierzyć w to, co się działo. Z trudem próbowała odepchnąć Donalda.
Z powodu gipsu na ręce nie miała zbyt wiele siły i nie mogła go odepchnąć.
Pragnął, by jej usta dotknęły jego warg, całował ją z czułą dokładnością. To było znajome uczucie, coś, czego już wcześniej doświadczył. Zamknął oc






