Z goryczą w głosie powiedziała: – Donaldzie, jesteśmy razem od tak dawna, ale jakie mam prawo cię winić, skoro jesteśmy tylko parą? Donald rozumiał ukryte znaczenie jej słów. Chciała, żeby się jej oświadczył, chciała zostać jego żoną.
Przypomniał sobie rozmowę, którą odbyła z Wiktorią tamtego wieczoru. Wiedział, że Joanna miała coś wspólnego z jego utratą pamięci. Ostatnią rzeczą, jakiej pragnął,






