Eddie zadrżała na myśl, że drzwi otwiera któryś z Gregów. Natychmiast podniosła wzrok. Nagle jej oczy otworzyły się szeroko ze zdumienia. To nie była osoba, której się spodziewała, to był Stuart.
Wpadła w panikę, bo płakała tak długo, a jej twarz musiała wyglądać okropnie. Starła łzy z twarzy i natychmiast wstała. Jednakże, ponieważ tak długo siedziała na podłodze, jej nogi zdrętwiały i nic w nich






