W tej chwili ludzie nagle zaczęli głośno rozmawiać na zewnątrz. Zrobili przejście pośrodku. Stuart szybko do nich podszedł.
Widząc Stuarta, gangster aż się rozpromienił. Natychmiast pociągnął do siebie Eddie i zacisnął dłoń na jej szyi. Potem przystawił jej pistolet do głowy i zaśmiał się: "Stuart, nigdy bym się nie spodziewał, że tu dzisiaj przyjdziesz. Chyba sam Bóg mi sprzyja. Imponujące."
Widz






