Niespodziewanie, Brittany wróciła naprawdę szybko, po niecałej pół godzinie.
Wróciła z grupą lekarzy.
„Jeśli nie uda wam się uratować tego mężczyzny, wykastruję was” – powiedziała Brittany spokojnym i stanowczym głosem. W tej chwili stała się twardą kobietą.
Mężczyźni za nią natychmiast nerwowo pokiwali głowami. Potem rzucili się do OIOM-u.
Stuart wszedł wtedy powoli na salę Normana, niosąc w ręka






