– Chyba tak – Scarlet uśmiechnęła się i spuściła głowę, rozkoszując się ciastem.
Słodycz wypełniła jej usta. Zbyt słodkie.
Dana uniósł brwi i zapytał ją zmieszanym głosem: – Dlaczego o to pytasz?
– Z ciekawości.
Wkrótce zjedli ciasto. Dana chciał ją odesłać. Ale Scarlet odmówiła.
Dana stał w drzwiach, patrząc, jak odchodzi. Kiedy Scarlet zniknęła z jego pola widzenia, uśmiech na jego twarzy stopni






